Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 30 2015

Palę i piję herbatę powoli.Bardzo pięknie cicho jest.
— Edward Stachura
Reposted fromhavingdreams havingdreams

May 12 2015

Każdy w sobie nosi te miliardy gwiazd, gasnących powoli jedna po drugiej, zjadanych przez troski, choroby, nieszczęścia i kataklizmy, ale dużo ich – gwiazd, niezliczenie, miliardy i jeszcze ciągle nowe się rodzą, i może to jest to właśnie, co trzyma nas. Może to jest to, ten ciężki cud, za sprawą którego udaje się jednak wyleźć z mroków jamy na powierzchnię i żyje się dalej. Świeci się dalej
— dziękuję dzisiaj panu Stachurze za te słowa
Reposted fromhormeza hormeza viacytaty cytaty

January 06 2015

Ja już nigdy nie nauczę się tego, aby ktoś był obecny. To już trwałe, mechaniczne uszkodzenie
— żulczyk
Reposted fromsfeter sfeter

December 22 2014

- Myślałem kiedyś o tym - się powiedziało - i wydaje mi się, że jeżeli pomiędzy dwojgiem ludzi coś się kruszy, to znaczy, że to nie byli ci ludzie, którzy zostali dla siebie stworzeni, stworzeni dla siebie i jakoś też przez samych siebie i którzy mieli razem i którzy mogli razem osiągnąć to, co jest prawie niemożliwe: z dwu jedynek zrobić jedną niepodzielną dwójkę, a nawet więcej: z dwu jedynek zrobić dwie niepodzielne dwójki. Nie mówię tu o potomstwie, o dzieciach. Dzieci to jest zupełnie inna melodia.
— Edward Stachura, El condor pasa
Reposted fromain ain

December 20 2014

Cierpienie nie ma granic. Cierpienie jest jak wszechświat. I jak mówi się o wszechświecie, że jest skończony, ale nieograniczony - tak samo można cierpieć więcej, niż jest w mocy człowieka znieść. Cierpienie to jest wszechświat. Drugi wszechświat.
— Edward Stachura, Się
Reposted fromain ain

November 13 2014

Posłuchaj, porzucony przez nią,
Nieznany mój przyjacielu:
W rozpaczy swojej
Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź,
Na smugę cienia nie wbiegaj,
Zaczekaj, trochę zaczekaj!

Poczekaj, porzucona przezeń,
Nieznana mi przyjaciółko:
W rozpaczy swojej
Nie wychodź na balkon, nie wychodź,
Do bruku z góry nie przychodź, nie przychodź,
Na smugę cienia nie wbiegaj,
Zaczekaj, trochę zaczekaj!

Przysięgam wam, że płynie czas!
Że płynie czas i zabija rany!
Przysięgam wam, przysięgam wam,
Przysięgam wam, że płynie czas!
Że zabija rany - przysięgam wam!

Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas.
(Zwólcie czarnym potoczyć się chmurom
Po was, przez was i między ustami,
I oto dzień przychodzi, nowy dzień,
One już daleko, daleko za górami!)
Tylko dajcie mu czas,
Dajcie czasowi czas,
Bo bardzo, bardzo,
Bardzo szkoda
Byłoby nas!



Edward Stachura - "Czas płynie i zabija rany" 
Reposted fromstrumienpola strumienpola

Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć,
Tęskność zawrotna przybliża nas.
Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwu planet,
Cudnie spokrewnią się ciała nam.

Jest już za późno!
Nie jest za późno!
Jest już za późno!
Nie jest za późno!

Jeszcze zdążymy tanio wynająć małą mansardę
Z oknem na rzekę lub też na park,
Z łożem szerokim, piecem wysokim, ściennym zegarem;
Schodzić będziemy codziennie w świat.

Jest już za późno!
Nie jest za późno!
Jest już za późno!
Nie jest za późno!

Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić,
Siebie zachwycić i wszystko w krąg.
Wojna to będzie straszna, bo czas nas będzie chciał zniszczyć
Lecz nam się uda zachwycić go.

Jest już za późno!
Nie jest za późno!
Jest już za późno!
Nie jest za późno!

 

Edward Stachura - "Jest już za późno, nie jest za późno"
Reposted fromstrumienpola strumienpola

October 13 2014

Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się – znaczy: nigdy nie zaczęło się.  Gdyby prawdziwie się zaczęło – nie skończyłoby się. Skończyło się, bo nie zaczęło się.
Cokolwiek prawdziwie się zaczyna – nigdy się nie kończy.
— Edward Stachura (z książki Fabula rasa. Z wypowiedzi rozproszonych)
Reposted fromdeviate deviate
Szczęście z wami, cicho ze mną
— stachura
Reposted fromtereska tereska

July 29 2014

1988 1cce 390

July 25 2014

Naprawdę i niezależenie od innych rzeczy, cóż to za niesamowita, cudowna przygoda - to życie, to moje życie.
— Edward Stachura, Dzienniki [25 XI 1975]
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie
(...) Na ten świat ja nie wiem, po co przyszedłem, ale żałuję tego, lepiej byłoby dla mnie, żebym nigdy nie narodził się, przeklinam dzień ten (...) wiem, że kochałem i kocham jak nikt inny nie kochał na tej śmierdzącej zafajdanej planecie i wiem, że mam prawo płakać teraz i za kilka dni (...) a może już za chwilę żyły sobie podciąć, bo nie mam już nic (...) nie mam włoska, na którym (...) 10 lat wisiałem (...) dlatego umrzeć chcę, żeby nigdy nie przestać Ciebie kochać (...)
— Stachura, znaleziony w starych notatkach.
Reposted fromotella otella viamikrokosmos mikrokosmos
Edward Stachura
Prefacja

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Śmiać się głośno
Płakać cicho
Deszcz ustaje sady kwitną
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Iść i padać
Z -padłych- wstawać
Przeszła wojna
Wstaje trawa
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Śledzić gwiazdy
Grać na skrzypcach
Astronomia
I muzyka
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Być uważnym
Pełnym pasji
Dobra wasza
Gwiżdżą ptaki
I tego trzymać się trzeba

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Żeby człowiek
W życiu onym
Sprawiedliwym
Był i godnym

Żeby człowiek
Był człowiekiem
Lecą liście
Szumi w lesie
Wiatr z obłoków
Warkocz plecie
I tego trzymać się trzeba
Reposted fromcudoku cudoku viadygoty dygoty
- Peace & Happiness with you - powiedziała dziewczyna z wysokości schodów. Michał Kątny wszedł z powrotem po schodach, pocałował dziewczynę w policzek, pogłaskał po włosach i powiedział: and with you, too. I poszedł, już nie wyjaśniając, że jeżeli idzie o szczęście, to on nie wie, co to pojęcie mogłoby oznaczać.
— Edward Stachura
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie
Na pewno jest tak, że przegrywa ten, kto przestaje kochać. 
— Edward Stachura, Dzienniki [13 V 1973]
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie

June 26 2014

A w serce moje wstąpił wiatr i tam on zamieszkał, i szumi.
— Edward Stachura
Reposted fromunr-eal unr-eal viatrumienka trumienka

June 17 2014

I nie będziemy żyć symbolicznie. Tylko śmiało. Coraz śmiało. I nawet coraz śmielej.
— Edward Stachura, Cała jaskrawość
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie

May 13 2014

Wszystkie ryby rzek moich, jezior i mórz  ofiarowuję rybakom słonecznych wybrzeży  Atlantydy. Łuski ryb należy przedtem oddać  dzieciom indiańskich wodzów Peru i Meksyku.  Z jednej części mają zrobić sobie pióropusze,  a z pozostałej niech szyją suknie dla mojej  biednej siostry Racheli. Oczy ryb niechaj  podrzucą wysoko w niebo. Na pewno zastygną w gwiazdy. Będą przyświecać mojej najwyższej włóczędze.  Jeśli o rybach, to o wyspach najwyższą wolą  moją jest niepewność. Moja tęsknota za nimi  była zawsze uzasadniona.  Pragnę, by smukłość moich uliczek, których  nie poskąpił mi Utrillo, nie rozsuwał zbyt  mocno smyczek wirtuoza albo cienie pijanych  żołnierzy. Przytulności brakowało mi zawsze.  Srebrnych lisów nie hodowałem nigdy. Zresztą  można sprawdzić moje płuca. Są całe zajęte  przez świętojańskie robaczki gruźlicy. Więc  smutek szyi mojej żony jest niewątpliwy.  Chyba że fala wyobraźni, którą nigdy nie  grzeszyła – i wtedy futro z moich płuc.  Dachom trójkątnym, łagodnym i płaskim  powierzam moje stopy lunatyka. Czasy są takie  niepewne. A na dachy nikt nie rzuca skórek  od bananów.  Jeśli można, to trochę piasku w dłonie. Będę  bawił się przesypywaniem go z ręki do ręki.  Nie wiedziałem nigdy co począć z palcami.  Dlatego tak bardzo podniecały mnie giętkie  szyjki tulipanów.  Wysokie chwile mojego wzruszenia jak  również rzadkie klejnoty paranoi zostawiam:  e) zachodowi słońca w Prowansji  p) pewnej n o r z e, gdzie nocą brakowało tylko       fletu dla harmoniii ze szczurami  i) czystej pościeli u państwa Ogrodnik  l) wysokim stołkom barowym i kontemplacji       równo ułożonych butelek na półkach za       kontuarem  e) „Pieśni nad pieśniami” Salomona  p) „Śpiącej Cygance” celnika Rousseau  s) „Głosom bożenarodzeniowym”  j) nocom wszystkim z brzuchami lśniącymi       jak pudełka wonnej tabaki  i) Tobie  z włosów moich niech będzie ciepły, letni  pogodny deszcz dla dłoni twoich szorstkich,  o matko moja. To nic, mamusiu, że nie  zostałem inżynierem 
— Edward Stachura, Wielki Testament
Reposted fromfelicka felicka

May 07 2014

1172 0d3c 390
Edward Stachura, "Kropka nad ybsylonem"
Reposted fromCRANE CRANE

April 12 2014

Edward Stachura "Pokocham ją siłą woli"
Reposted fromsowaaa sowaaa viainfinitearms infinitearms
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl